
Zasady prawidłowej eksploatacji turbosprężarek samochodowych
Turbina zwiększa moc rozwijaną przez jednostkę napędową, łatwo zatem domyślić się, że podstawowy sygnał świadczący o niedomaganiach turbiny to niedostatek jej mocy. Gdy auto wyraźnie słabnie, na pewno jest to znak, że turbosprężarka kwalifikuje się do natychmiastowej kontroli. Zdarza się jednak i tak, że awaria turbiny prowadzi do przeładowania silnika, co w najlepszym razie kończy się zapaleniem na tablicy wskaźników kontrolki „Check Engine”, ale w skrajnych przypadkach może doprowadzić nawet do zniszczenia silnika.
Dymienie to zwykle zapowiedź końca
Postępujące zużycie turbiny sygnalizowane jest często dymieniem z rury wydechowej. Niebieski kolor spalin może oznaczać, że spalany jest olej silnikowy, a tym samym mogło nastąpić rozszczelnienie turbiny. Czarny dym, w przypadku turbodiesli, sugeruje iż część paliwa nie zostaje spalona, czyli że turbina tłoczy zbyt mało powietrza. Oczywiście, przyczyn dymienia może być dużo więcej – podobne są objawy uszkodzenia pompy wtryskowej, awarii wtryskiwaczy czy zużycia ich końcówek. W ustaleniu rzeczywistej przyczyny niewłaściwego zachowania jednostki napędowej sporo mogą pomóc oględziny w specjalistycznym warsztacie.
Fachowiec zacznie od sprawdzenia, czy z turbiny nie wycieka olej silnikowy, który zapewnia smarowanie jej mechanizmów. Śladów oleju szuka także w przewodzie powietrznym za turbiną. Należy też obejrzeć zawór regulujący ciśnienie doładowania, który w wielu autach (co ciekawe, szczególnie w tych nowszych !!) bywa mocno skorodowany.
W niektórych pojazdach turbina umieszczona jest tak, że można – po zdjęciu przewodów powietrza – ocenić stan koła sprężarki. Najczęściej jednak ostateczny werdykt możliwy jest dopiero po wyjęciu turbosprężarki i jej rozbiórce na stanowisku naprawczym. Trzeba więc liczyć się z tym, że w turbinie – ocenianej wstępnie jako nieszczelna – należy wymienić wirnik sprężający powietrze. A to jest najważniejszy i najdroższy element turbiny.
Naprawy turbin kosztują niestety drogo /dane z roku 2007/
Naprawa turbosprężarki samochodowej nie jest tania, przede wszystkim dlatego, iż wymaga specjalistycznej wiedzy i oprzyrządowania.
Podstawowe uszczelnienie turbosprężarki kosztuje 600-900 zł (pytaj o ceny w 2023 r.). Pełna regeneracja to wydatek w granicach 1200-1800 zł (pytaj o ceny w 2023 r.), ale w niektórych przypadkach koszty sięgają nawet 3000 zł (pytaj o ceny w 2023 r.).
Jeszcze gorzej jest wtedy, gdy turbina nie nadaje się do naprawy. Taki komunikat usłyszeć mogą posiadacze aut mających turbiny z wirnikami na łożyskach kulkowych (to na szczęście jest raczej rzadkie) oraz samochodów z turbinami tuningowanymi – te ostatnie są na ogół nienaprawialne. Warto o tym pamiętać, przy zakupie takiego pojazdu.






